PRZEPOWIEDNIE

Proroctwo Michaldy Królowej ze Saby


SYBILLE

Przed narodzeniem Chrystusa, kiedy oprócz Izraelitów ludy nie znając wiary w prawego Boga bałwochwalstwo wyznawały, żyły zacne dziewice zwane Sybillami.

Ich żywot był czysty, wolny od skazy. Zajmowały się wyższymi sprawami, a co najważniejsze Bóg, obdarzył je duchem prorockim, aby przepowiadały poganom przyjście Zbawiciela.

Ich proroctwa nie byty wyraźne, jak proroków izraelskich, mimo to ich przepowiednie są wielkiego formatu ponieważ popierają dobitnie prawdę słów Pisma św.

Św. Piotr Kanizjusz tak pisze o Sybillach :

"Ich proroctwa miały bez wątpienia wielkie znaczenie u pogan, teraz gdy dokonały się Boskie obietnice o zesłaniu Odkupiciela rodu ludzkiego, zasługują na tym większą wiarę, gdyż potwierdzają prawdę słów św. Ewangelii. Nie są to zatem bajki, lecz starożytne i czcigodne przepowiednie, świadczące wymownie przeciw tym, którzy nie uznają proroctw Pisma św. Dlatego też przepowiedni Sybillijskich używał św. Augustyn przeciw poganom, aby ich nawracać na chrześcijańską drogę. Dlatego też ojcowie Kościoła nieraz w zaszczytnych sposobach o Sybillach przemawiają. Czytamy nieraz w książkach i słyszymy wyrażenie o księgach sybillijskich, znaczących tyle, co księgi wieszcze, głoszące przyszłość."

Tych niewiast, zwanych Sybillami, było dziesięć w starożytności. Najsławniejszą z nich była Sybilla Kumańska, ta właśnie, która królowi rzymskiemu trzy księgi przyniosła.

Obecnie zaś Sybilla wywodząca się z rodu królewskiego czyli tzw. "Królowa Saby", której symbole i określenia jaśniej odzwierciedlają przyszły bieg wydarzeń.

Jak wiadomo, w mieście włoskim Loretto znajduje się domek, w którym N. Maria Panna w Nazarecie święty żywot pędziła. Nad tym domkiem jest zbudowany wspaniały kościół, w którym znajdują się posągi dziesięciu Sybill.

Wokół domku wznosi się w dziesięciu niszach, czyli w za-gięciach posąg proroka izraelskiego i Sybilli, a zarazem ich proroctwa o Zbawicielu i N. Marii Pannie.

Przytaczam tu kilka proroctw sybillińskich, które w kościele loretańskim są wypisane. Sybilla Libijska tak się odzywa:

"Przyjdzie dzień, w którym książę wieczności oświeci uradowaną ziemię i zgładzi zbrodnie ludzi. On wymierzy wszystkim sprawiedliwość. Święty król, który żyje po wszystkie czasy, będzie spoczywał w łonie Królowej świata".

 

 

Proroctwo Sybilli Erytrejskiej jest takie:

"Widzę Syna Bożego, zstępującego z niebios. Przezacną Dziewica, z Hebrejów rodu, wyda go na Świat. Matka jego będzie dziewicą".

Sybilla Kumańska przepowiada:

"Syn Boga pełen pokory, wybierze sobie niepokalaną Dziewicę za matkę".

Otóż największe uczczenie Sybill, że ich proroctwa wypisane są wokół tego domku, w którym za życia N. Maria Panna przebywała.

Powyższe wiadomości o Sybillach są zupełnie wiarygodne, gdyż czerpane są z książek przez Władzę Duchowną zatwierdzonych. Przytaczamy tu jeszcze ustęp o Sybillach z dzieła pod nazwą "Talmud", wydanego w Cieszynie.

Wszystkie Sybille były to niewiasty, które od wszystkich proroków jaśniej mówiły o narodzeniu i śmierci Chrystusowej.

Tych zaś było 10 sławniejszych i zacniejszych:

Pierwsza była Persica, która prorokowała mówiąc :

"Oto bestia podeptana będzie, narodzi się Panna święta i łono Panny będzie zbawieniem narodom i nogi Jej będą na pomoc ludziom, niewiadome słowo będzie dotykane".

Druga Lybicja, która mówiła:

"Oto przyjdzie dzień i objaśni Pan grubość, ciemność i rozwiązany będzie węzeł synagogi i ustaną wargi ludzkie i obaczą królów żyjących i piastować go będzie Panna, Pani narodów i królować będzie w miłosierdziu".

Trzecia Delphica, która się przed Trojańską wojną urodziła, prorokowała:

"Narodzi się prorok bez naruszenia Matki z Panny..."

Czwarta Cumaca we Włoszech, którą wspomina pismo in Annalibus.

Piąta Erithera w Babilonii zrodzona, od innych sławniejsza, która tak mówi:

"W ostatnie wieki będzie upokorzony Bóg, wcieli się syn Boży i złączy się z naturą ludzką Bóstwo, będzie leżał na sianie baranek jako dziecię wychowany".

Szósta Sarnia tak nazywana od Samii wyspy, ta mówi o Chrystusie:

"Oto przyjdzie bogaty i narodzi z ubożuchnej i biednej ziemi, kłaniać się mu będą i mówić: Chwalcie go w przysionkach niebieskich".

Siódma Sybilla Cumana, imieniem Almathea albo według innych Demophila. Żyła za Tarkwiniusza króla Pysznego, do którego gdy ksiąg 9 przyniosła, chciała za nie 300 filipów (monety złotej na ten czas idącej), których gdy się królowi dać nie chciało dla wielkiej ceny, w oczach jego trzy księgi spaliła, a za resztę 6 ksiąg tejże samej ceny zażądała. Gdy znowu dać nie chciał, w oczach jego spaliła znów 3, za które także jak i za wszystkie dziewięć, 300 filipów chciała. Król ciekawością zdjęty zapłacił i na Kapitału złożyć kazał, do których Rzymianie i innych Sybilli przyłączyli proroctwa. Ta o Chrystusie ma łacińskim wierszem to proroctwo:

"Mangus ab integro sacecolorum nascitw ordo. Jam redeit Virgo, redeunt Satumia regna Jam nova progenies coelo dimittitur albo Tu mundo nascenti puero quo ferrea primum, Desintet ac toto surgetgens aura mundo Castafave Ucina, tuusjam regnat Apollo".

Ósma Sybilla Helesontica in agro Trojano, urodzona we wsi Marmesso, prorokowała za Cyrusa. Tak zaś mówiła o Chrystusie Panu:

"Z wysokości niebios mieszkania wejrzał na pokornych swoich i narodził się we dni ostatnie z Panny Hebrajskiej".

Dziewiąta Sybilla Phrigia, która tak mówiła:

"Z Olimpu wysoki przyjdzie i umocni radę na niebie i zwiastowana będzie Panna na dolinach pustych".

Dziesiąta Sybilla Tihurtina, której imię było Aihumeata, urodziła się we Włoszech, od miejsca Tybru, Tyburtyną nazwana. Mieli ją Rzymianie za boginię. Prorokowała na samym końcu po innych Sybillach przed narodzeniem Chrystusowym na kilkanaście miesięcy wiersze jej spisane, których jest 27. Najwięcej o ostatnim sądzie uniwersalnym prorokowała. Tej gdy się raz Oktawianus Augustus Cesarz (za którego się Chrystus narodził) radził, po wypełnionym trzydniowym procesie, opowiedziała mu te wiersze. Jak skończyła, w oczach cesarza otworzyło się niebo i pokazała się urodziwa niewiasta na ołtarzu, piastując Syneczka, cesarz Oktawianus usłyszał głos z nieba:

"Ten jest ołtarz Syna Boskiego ".

Co usłyszawszy August Oktawianus, na ziemię upadł i Bogu się pokłonił i nigdy się odtąd pochlebcom nie kazał Bogiem nazywać. Na którym miejscu dla wiecznej pamięci Kościół w Rzymie jest wystawiony (St. Marinę in Ara Coeli), przy którym Ojcowie Bernardyni mieszkali.

 

Od roku 875 przed Narodzeniem Chrystusa aż do wieków późnych.

Proroctwo niniejsze zawiera trzy księgi czyli spis trzech rozmów proroctw danych Królowi Salomonowi przez wieszczkę Michaldę.

Proroctwo niniejsze zostało spisane pierwotnie w jęz. hebrajskim, z tego tłumaczone było w jęz. greckim starożytnym, z tego na jęz. łaciński klasyczny, z tego na jęz. polski i wydrukowane przez Braci Zakonnych w Supaślu w 1753 roku.

 

 

KSIĘGA PIERWSZA

Michalda - Królowa ze Saby była trzynastą z rzędu wieszczką przyszłości i przybyła do Jeruzalem do Króla Salomona w roku 875 przed Narodzeniem Chrystusa Pana, by słuchać jego słynnej mądrości.

Rozmowy Królowej ze Saby z Salomonem, spisane w IX księgach przyniosła do Rzymu podczas panowania Tarkwiniusza - zwanego Pysznym, siódmego i ostatniego króla łacińskiego i rzymskiego, stara i nieznajoma niewiasta, którą zwano Sybillą Kumańską i ceniąc je królowi oznajmiła go o ich treści.

Opiewały one o radzie Boskiej Mądrości i zawierały proroctwo przyszłości. Gdy wspomniana bardzo znaczną sumę kupna zażądała a król jej wypłacić nie chciał, tedy spaliła pierwsze trzy księgi i żądając za pozostałe sześć tę samą kwotę pieniężną. A gdy król mniemając, że nierozsądnie za sześć tyle płacić ile miał poprzednio za dziewięć ksiąg zapłacić, do tego kupna przystąpić nie chciał, na ten czas owa niewiasta spaliła dalsze trzy księgi wzywając króla na nowo, aby ostatnie trzy księgi tak sławnego proroctwa Królowej Michaldy ze Saby za tę samą cenę zakupił. Ostatnie trzy księgi za ogromną sumę, za którą mógł początkowo wszystkie dziewięć zakupił. Niewiasta nieznajoma odeszła i nie była nigdy więcej widziana. Król jako rychło owe księgi sławnego proroctwa przeczytał a coraz więcej w nich się kochać począł, ową sprzedawczynię sławną do siebie doprowadzić rozkazał aby ją Chojnie obdarować, ale jej więcej nie znaleziono. Miała się ona dostać do niewoli babilońskiej.

Królowa Michalda po długiej i mozolnej podróży przez kraje Murzynów, Egipt i przez południową część Afryki 241 mil robiąc, przybyła ze swoim orszakiem do Jerozolimy.

W ubogim stroju wstąpiła na ziemię świętą a zdążała do rzeki Cedron i pod górę Oliwną. Tam leżało drzewo i służyło przechodniom za ławę ale Ona, kiedy do tego drzewa przystąpiła, wnet się pokłoniła i drzewo to ucałowała, na niego nie wstąpiła, ale boso rzekę przeszła i zdążała pod Górę Kalwarię. Tamże padła na ziemię i przez trzy godziny modląc się leżała a zebrawszy się płaczem rzekła:

"Niech będą pozdrowione te miejsca święte, które świętymi pozostają aż do skończenia świata".

Potem poszła do miasta Jeruzalem przywitać Króla Salomona, który Ją jako tak dostojnego gościa z całym do tego zebranym dworem przyjmował. Wtenczas Królowa ze Saby, poznając w Królu Salomonie wielkość, mądrość i cnotliwość tak do niego rzekła:

"O Królu, kto by nie chciał chwalić Boga, że Ciebie zesłał dla Narodu Izraelskiego"

I wtenczas ofiarowała Królowi Salomonowi ogromne bogactwa i dary, jakie ze sobą przyniosła. Oprócz drogich kamieni nie obliczonej wartości, miało być 129 cetnarów samego czystego złota.

Przyniosła też niektóre korzonki i sączki ze strumyków, z których się balsam poci. Te kazał król bezzwłocznie wsadzić do ogrodu zwanego Engaddy, niedaleko od Jeruzalem znajdującego się. W pierwszej rozmowie z Królem Salomonem objawiła mu królowa ze Saby pomiędzy innymi i to, że rzeczy pozna z gwiazd. Między innymi i to mu powiedziała, że Chrystus Pan będzie na drzewie krzyżem rozpięty od Żydów, że to drzewo znajduje się w pewnym stawie, z którego zrobią krzyż a wtenczas za to ukrzyżowanie królestwo żydowskie zaginie i zupełnie zniszczone będzie.

"Królu - rzekła - ty jesteś sławnym, a twoje imię wielkie, ty masz wiedzieć, że po śmierci twojej, królestwo izraelskie na dwie części rozdzielone będzie, lud twój będzie bezbożny i królom nieposłuszny. Na koniec odstąpi od Boga, o Jego przykazaniach zapomni, za to też odstąpi od nich łaska Boża. Będą rozegnani po całym świecie, ostatni zaś dwaj królowie będą od nieprzyjaciela pochwytani i z ludem do ziemi świętej Trajas, zwanej Babilonem do niewoli sprowadzeni. Tu zaś przybędzie inny lud do świętej ziemi, poczem Bóg Sprawiedliwy wielkie plagi na ten naród pośle by go ukarać i nawrócić do bogobojności i cnoty. A gdy Prawego Boga poznają i o pomoc do Niego wołać bada, na ten czas pośle im Pan Bóg proroków, którzy wiele mówić będą o przyszłości Mesjasza. Według przykazania Mojżeszowego lud nauczać będą i za grzechy karać będą, że na koniec pod panowanie Rzymian się dostaną. Jerozolima zaś od poganów wzięta i wzburzona zostanie. 16 Królu masz wiedzieć, że twoja ziemia około Jeruzalem jest święta albowiem się na niej Mesjasz urodzi, który naród od pierworodnego grzechu oczyści. Masz wiedzieć Królu, że miasta i miejsca za święte słynąć będą, w których Mesjasz przebywał i nauczał jak na przykład Góra Kalwaria, albowiem tam odda Mesjasz Ducha swemu Ojcu Niebieskiemu, a błogosławieni będą ci, którzy w Niego uwierzą. Wielu z tych, którzy w Jego naukę uwierzą, będą umęczeni i gwałtowną śmiercią zgubieni, ale dla imienia i wiary Mesjasza koronę chwaty otrzymają ".

Objawiła Królowa ze Saby, że życzyłaby sobie być na ten czas w Jerozolimie, bowiem przy śmierci Mesjasza i po śmierci dziać się będą rzeczy, których oko ludzkie nie widziało i widzieć nie będzie i które rozum ludzki pojąć w stanie nie jest, które Bóg Wszechmogący wykona.

"Zaćmi się słońce, pękną skaty, morze wystąpi z brzegów, a wiele ciał z grobów powstanie".

Król Salomon odezwał się natenczas:

"Pewnie to będzie przy śmierci Mesjasza sądny dzień jak rychło ciała zmarłych z grobów powstaną".

Na co odpowiedziała Królowa ze Saby, że nie będzie wtenczas dzień sądny, ale wiele ciał zmartwychwstanie, to jest ciała tych, którzy zawsze Boga Najwyższego chwalili.

Ci pójdą z Mesjaszem ku bramom piekielnym, gdzie Mesjasz wyswobodził lud w ciemnościach pozostający i przywiedzie do tronu chwały, by używał radości wiecznej aż na wieki.

Po umęczeniu Mesjasza przyjdzie na Jeruzalem kara Boska, będzie od nieprzyjaciela spustoszonym, a nawet naczynia twe poświęcone, które dałeś do Domu Bożego, przyniesione będą aż do Rzymu, wielkiego miasta, bowiem miasto Rzym będzie nazwane słupem Mesjaszowym, Jeruzalem i miejsca święte zostaną od pogan szanowane niż od ludu izraelskiego, bowiem poganie wierzyć będą, że był Mesjasz Wielki Prorok, którego Bóg na ziemię zesłał.

Wiara i nauki mojżeszowe rozszerzą się po całym świecie szerokim i wielkim od królów i ludów przyjęte i bronione będą na wieki wieków. Na zapytanie Salomona, jak długo to trwać będzie, zanim Mesjasz się narodzi i kiedy sądny dzień nastąpi, odpowiedziała:

"Według wyobrażenia serca mego, w ósmym stuleciu i niedaleko Jerozolimy Mesjasz się narodzi i pod mocą Rzymian umierać będzie. Co zaś się tyczy dnia sądnego, ten nastąpi po wielkich przemianach na całym Świecie. Panować będą wielcy królowie i cesarze, nad miastem Bożym Jerozolimą i nad innymi miejscami świętymi i miastami panować będzie cesarz pogański. Zbliżać się będzie do dwu tysięcy lat po śmierci Mesjasza, jak stanie się co się stać musi. Pierwej jednak dwie straszne wojny świat pustoszyć będą. Po pierwszej powszechnej wojnie na początku dwudziestego wieku od narodzenia Chrystusa. A druga wybuchnie tak rychło, że dziecię płci męskiej zrodzone w roku zakończenia pierwszej, zdąży jeno dorosnąć do stanu wojskowego i na tę wojnę pójdzie. W tę wojnę dziać się będą rzeczy, których oko nie widziało i ucho nie słyszało. W tę wojnę wyginą kuropatwy na mrozie i wyginie naród wybrany. Naród wybrany będzie chodzić ze swoimi gwiazdami aby oprawca, który uczyni 18 nad nim straszną zbrodnię mógł łatwo odróżnić tych, których będzie mordował w dalszej kolejności Naród wybrany wyginie w strasznych męczarniach, palony żywcem jak kłody drewna. Zegary będą poruszone w całej Europie. Ten sam antychryst w ludzkim ciele nakaże ludzi także innych poza narodem wybranym żywcem palić w żelaznych piecach. Ziemia pokryje się mogiłami, a łzy żon i matek długo jeszcze będą płynąć bo naród tak się rozproszy po świecie i tak pomiesza, że ludzie odnajdywać się będą całe dziesiątki lat. Antychryst od zachodu na wschód swe oczy obróci i tam wielki władca ale Boga nie uznający, zmiażdży antychrysta z zachodu. Ludzie i królowie prędko zapomną kaźnie i jeszcze kości pomordowanych nie zaczną próchnieć w mogiłach, jak ludzie i władcy niepomni tego co było, poczną się szykować do strasznej trzeciej wojny, tej o której ci tylko tyle powiem Królu Salomonie, że po trzeciej świat powstanie z gruzów i maleńkiej cząstki ludzkości. Co nie zabiją machiny wojenne i ogień rzucony na człowieka przez człowieka, reszty dokonają głód i choroby, bo święta ziemia stanie się pustynią, po której tylko huragany rozwiewać będą prochy z ludzkich kości. Pierwej jednak ludzie tak daleko sięgną rozumem, że zaczną osądzać Boga czy dobrze świat stworzył. Po morzach i oceanach pływać będą takie statki, że twój pałac królu Salomonie byłby przy nich jako orzech przy pięści. Przez wielkie odległości ludzie będą ze sobą rozmawiać, na wielkie odległości się oglądać, ale najwięcej rozumu ludzkiego przeciwko samemu człowiekowi się obróci. Powstaną takie machiny na zniszczenie człowieka przeznaczone, że gdybyś ty to Królu dziś pokazał swemu ludowi, poczęli by bluźnić nazywając Ciebie Bogiem lub przyszłym Mesjaszem i cudotwórcą. I to będą jedne ze znaków, że zbliża się koniec świata i sąd Boży. Ludzie za daleko sięgną rozumem i rozum i ręka zostaną im odjęte i zaczną znów od kamienia i kory od nowa budować to, co w jednej chwili unicestwili A jeszcze jednym znakiem, że zbliża się dla narodów czas obrachunku z Bogiem za grzechy, będzie to, że cnota i wiara będą wyśmiane a bezbożność i przemoc pochwalane".

Odezwał się Salomon:

"Powiedz mi Królowo, a grzesznicy na tronach nie poniosą żadnej kary za tak straszne zbrodnie ?"

"Królu Salomonie - odrzekła Michalda - widzę łuny pożarów, widzę jak brat napina łuk przeciwko swemu bratu, a na koniec widzę jak kat z ofiarą w jednej mogile padają. Śmierć ich łączy i godzi. Nim jednak to nastąpi, oprócz tych, o których ci powiedziałam, będzie wiele znaków na ziemi, że zbliża się kara. Będą trzęsienia ziemi. Im więcej będzie lekarzy, tym więcej będzie ludzi chorych. Naród będzie mocen w rozumie swoim a coraz słabszy w rękach i nogach".

Zafrasował się Król Salomon. A Michalda ze Saby pokiwała głową i rzekła:

"Królu, widzę, że Ci się to wszystko w głowie nie mieści, a to przecież nie wszystko jeszcze się stanie. Najlepiej jak Ci powiem, że ludzkość tak wyginie, że człowiek na-potkawszy ślady drugiego człowieka do jego stóp klękać będzie i całować będzie te ślady człowiecze, ciesząc się, że jeszcze gdzieś człowiek istnieje".

 

 

Koniec księgi pierwszej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KSIĘGA DRUGA

Król Salomon zastanowił się nad proroctwem Królowej Michaldy i zapytał Ją, co stanie się za panowania ostatniego króla rzymskiego.

Królowa ze Saby odrzekła:

"Bądź Królu zdrów na długie lata, bowiem za czasów twojego panowania wszystkim ludziom dobrze się powiedzie. Ale za panowania Tarkwina Priskusa, ostatniego tego imienia naród z początku pobożnie i święcie żyć będzie, później wiarę Mesjasza porzuci. Dlatego Rzym będzie oblegany przez nieprzyjaciela, dobyty i splądrowany. Potem Król sam przyjmie wiarę Mesjasza i zostanie jej największą podporą. Powstaną przeciw niemu królowie od zachodu i każdy z nich dążyć będzie zostać królem rzymskim. Po narodzeniu Mesjasza upłynie 1200 lat, w tych czasach powstaną królowie i książęta jedne przeciw drugiemu, tak że żadnego spokoju nie będzie, nie tylko w Europie ale także w innych częściach świata. A taka nieprzyjaźń między wysokimi stanami, rozpowszechni się także między prostym ludem. Wtenczas Bóg Wielki i Sprawiedliwy, chcąc ukarać występki przeciwko bliźniemu, nie da padać deszczowi na ziemię, w Azji i Afryce. Pojawią się wielkie trzęsienia ziemi i wielkie ognie, że wiele ziemi się zapadnie wiele szkody wyrządzając. Ludy poznają w tym karę Bożą ale nie poprawią się i jeszcze więcej grzeszyć będą".

I zapytał Król Salomon jak wtenczas na ziemi dziać się będzie, gdy chrześcijaństwo się rozmnoży, wyrośnie i go przybędzie ?

Odpowiedziała Królowa ze Saby:

"Potem chrześcijanie będą ustanawiać cesarzy i królów, państwa i moce, które panować będą nad ludem Izraela, bowiem ten lud będzie tak dalece zniszczonym, że popadnie. Chrześcijanie zaś niedbali i pełni niecnoty, jeden drugiemu będzie niszczył i potępiał będzie. Po narodzeniu Mesjasza za 1400 lat, pokaże się znak na ziemi, to jest gwiazda ognista mająca promienie na kształt ogona pawiego. Po takim zjawisku nastąpią cztery lata jeden po drugim, pełne pobudzeń, nieprawości, kradzieży i morderstwa, wojen na ziemi i wiele dziwnych znaków spostrzeżonych będzie. Zaś 61 lat później, chrześcijaństwo nadal trwać będzie we wszystkich niecnotach, sady popadną w straszną nieprawość i niesprawiedliwość, powstawać będzie ojciec przeciwko synowi, syn przeciwko ojcu, brat przeciwko bratu, duchowni powstaną przeciwko świeckim, a świeccy przeciwko duchownym w pośmiechowisku nadętej pychy, a kto będzie mocniejszym, ten będzie lepszy i nad innym drugim panować będzie. Cesarstwo co rok bardziej upadać będzie nędznie, aż nareszcie nikt nad nim panować nie będzie chciał. Zaś między chrześcijany panować będzie wielka nędza, nie-wiara i fałszywość. Chrześcijanie nawet przysięgami obrażać będą Boga. Za takie grzechy ześle Wszechmocny Bóg kar i napomnień oraz boleści na ich ciała, ukrócenie ich żywota przez nasłanie straszliwego burzliwego powietrza, gradobicia, wylewów i niesłychane uszkodzenia ich ziem płodów, po czym nastąpi głód i straszny mór. Nastąpią potem wielkie polne bitwy, rolnicy opuszczą swoje pługi, będą pragnąć krwi swoich braci chrześcijan, przez co opuszczą swoje domy, żony i dzieci, zatwardziałość i głupota ich opanuje, ku pysze i namiętności ich skłoni w nieczystości duszy, w łakomstwie i gniewie brodząc, sami będą się poić nieprawością w sercach swoich. Potępiać będą Słowo Boże i duchowieństwo, napomnienia, dobre uczynki i przykazania. Nauki nie wzruszą ich bynajmniej, tylko niewierność i fałszywość rozmnażać się będą tak dalece, że usta inaczej mówić będą, serce zaś inaczej czuć będzie. Sprawy przed sądem wygrane zostaną więcej z łaski i pragnienia pieniędzy aniżeli ku sprawiedliwości. Wagi i miary będą fałszywe, biedny za nic uważany będzie i prześladowany, trapiony i męczony, i od wszystkich wzgardzony i opuszczony. Niesprawiedliwość i gwałt będą zaszczycone i nawet duchowieństwo w niezgodzie ze sobą żyć będzie i przeciw Papieżowi powstawać pocznie. Służbę Bożą opuści, zapragnie świeckich handli i kupiectw, gospodarstwa, cła. Wszystka cześć, sława i służba Boża zagaśnie. Co rozkażą innym sami wykonywać będą i dadzą ludowi najgorszy przykład. Wyniosłość, bogactwo i siła duchowieństwa będą tak wielkie, że według chęci ciała nie zaś według zaślubienia czynić będą. Stan małżeński, panieński i spokojność owdowiałych stanu nie będą szanowane. Zakonnicy opuszczą swoje klasztory i reguły i pośpieszą ku stanowi świeckiemu. Zapomną o posłuszeństwie ku swoim przełożonym, będą leniwi ku służbie Bożej. Jeden drugiego przewyższać będzie, jeden drugiego ganić zacznie. Wtenczas ześle Bóg wiele znaków na ziemię, by się lud polepszył, ukarze część ludu na świecie a uczyni to dla niepobożności i dla niewiary w naukę Mesjasza. Jak lud to spostrzeże, w pokorę się uda i bogobojnie żyć pocznie, za to też Bóg Wszechmogący da błogosławieństwo i użyteczne czasy, a wtenczas miłość między bliźnimi i łaska panować zaczną ".

I zapytał Król Salomon, w którym czasie trzecia część ludu wyginie i jakim sposobem, czy śmiercią gwałtowną i nagłą.

Odpowiedziała Królowa Michalda:

"Mocny Królu, gdy to nastąpi ani Ty, ani ja żyć nie będziemy, bowiem dziać się to będzie wiele lat po śmierci Mesjaszowej i tylko znaki, które na niebie się pojawią, będą wskazówką, że wielkie i niespodziewane rzeczy następują.

PIERWSZY ZNAK będzie, że ludzie więcej środków do utrzymania poszukiwać będą pod ziemią niż na ziemi, będą kopać do 300 sążni głębokości i więcej, będą dobywać z ziemi rudę i inne rzeczy z których żelazo, farby i różne nieznane dotąd materiały przeistaczać zaczną tak, że ani wymówić tego nie zdołam, co z tej ziemi wyrobią, a to będzie znak pierwszy, że się zbliża koniec upadku.

DRUGI ZNAK będzie wtenczas jak się u ludzi wielkie handle i kupiec-twa rozpoczną, towary z jednej ziemi do drugiej zaczną przewozić i przy tym wielką lichwę a oszukaństwo czynić będą. Jeden drugiego o całe mienie oszukiwać będzie.

TRZECI ZNAK okaże się tem, że fałszywość między ludem goreć będzie jak lont zapalony, łaska zaginie, ludzie będą mówić kłamstwa aniżeli prawdy, serca ich zapragną więcej bogactwa i pieniędzy niż Boga, ręce będą krótkie ku dawaniu, a długie ku braniu. Zgaśnie ojcowska, dziecinna i przyjacielska miłość w sercach ludzkich.

CZWARTY ZNAK będzie ten, że cesarstwo rzymskie dozna wielkiej odmiany, tak w duchownych jak i świeckich rządach.

PIĄTY ZNAK będzie ten, że powstanie w Europie jeden mąż z rodu królewskiego, dziwne dokona on rzeczy, naprzód wzmocni się on na zachodzie w krainach królestwa, a tego króla odkupią śmiercią zgubną. Będzie on królował bez królewskiej, dlatego też rozpoczną się wojny. Będzie wielki rozlew krwi i niektóre krainy imię swe utracą i spustoszone zostaną. Mąż ten wzmocni się z porady stolicy Mesjaszowej, do końca będzie wojował z cesarzem rzymskim i ten otrzyma koronę sławy, ten mąż podbije wiele narodów, które jemu zmuszone będą dawać trybut, albowiem on będzie karą Bożą i rózgą Boską od proroków przewidzianą. Ten mąż jednak pomsty Boskiej swemu przeznaczeniu nie ujdzie, bo co się przez Rękę Pańską nabędzie, to przez ducha wyniosłości i pychy pozbędzie i natraci. Za jego panowania nastąpi zamieszanie między narodami i językami, o czym wprzódy nie słyszano. Dużo ludzi przyjdzie do obecnej ziemi i tam zginie, dużo dzieci swych rodziców więcej nie zobaczy. Wtenczas wojska i narzędzia do wojny niezmierna ilość będzie. Życzyłabym sobie - rzekła Michalda - abyś to wiedzieć mógł, albowiem mój duch aż się wzrusza, bo widzę tych ludzi do walki gotowych, na śmierć. W tym samym czasie będzie też lud mądry a gdybyś wtenczas ty żył, nie zdołałbyś z nimi iść w zapasy. Powstaną mężowie co lud będą sądzić, ale to będą sami łgarze. Ci będą mówić o sprawiedliwości, ale jej wykazywać nie będą i jak rychło jeden drugiego zaskarży, to najprzód sędziego przekupić musi i jemu połowę a nawet całą za-skarżoną należność dać musi, a tam gdzie nie będzie co brać, tam i sądzić nie będą chcieli. Tacy sędziowie i urzędnicy rozmnożą się po sądach i urzędach i ludowi prawa tłumaczyć będą, sami lichwiarze od tego sławnego męża rozesłani będą, albowiem on będzie chciał być jednym cesarzem na ziemi, jak jest jeden Bóg na niebie. Ale Bóg Sprawiedliwy i niebieski i jako godność i żywot jego skróci a jego stolica mocy i przemocy oraz tyranii z hukiem upadnie. Wtenczas nastąpi spisanie wszelkiej ludności po całym świecie, aby się wiedziało ile i w jakiej części świata jest narodu. Ale tego za ciebie Królu nie będzie. Wyniknie okropna wojna między królami i narodami. Będzie wielki rozlew krwi na ziemi i na morzach, aż córka gwałtownego króla poświęci się dla zakończenia tych wojen. Ustanie przez to wojna z jednej strony ale z drugiej strony jeszcze silniejsza wybuchnie, tak że w trzech częściach świata wojna będzie, a do tego wszystkiego dopuści Bóg i zmieni królom myśli. Nastaną przeróżne stroje, w których krajan krajana nie pozna tylko będzie myślał, że to cudzoziemiec. Bóg łaskawy nie chcąc więcej patrzeć na złe czyny ludu, ześle z tronu swego z trąbą na cały świat. Ten zatrąbi głosem swym i powstanie mór tak okropny, że trzecia część ludu zginie a wtenczas przestaną wojny, które tym sposobem Król Niebieski uśmierzy. Ludzie, którzy przy życiu zostaną, będą ze smutkiem poglądać na tę karę Boga Wszechmogącego i udadzą się do pokuty i pytać będą co mają czynić, aby na nich tak ciężka kara i ręka Boska nie leżała i ludzie zaczną żyć bogobojnie, świątobliwie i sprawiedliwie. Ale zanim przyjdzie sądny dzień, ludzie znów na gorsze się przemienia i ostatnie grzechy Sodomy i Gomory rozpowszechnią się tak, że Bóg wyzwolonych z raju na ziemię pośle, by lud ku prawnej wierze Chrystusowej przywrócili. A gdy i to nie pomoże, tedy przyjdzie sądny dzień - dzień okropny, ostateczny wszystkiemu stworzeniu, na którym ludzie z wody, spod ziemi i najgłębszego morza, nawet ci od wieloryba połknięci powstać muszą, by stanąć przed sądem i od Boga Wszechmogącego albo otrzymać wynagrodzenie albo karanymi zostać według zasług".

I rzekł Salomon:

"To okropnym będzie dzień sądny".

Odpowiedziała Królowa Michalda:

"Ach straszny i smutny będzie dla tych, którzy winę grzechu mieć będą. Ale życzyłabym sobie, aby ta przepowiednia się nie ziściła, bo biada tym, którzy chodzili po drogach nieprawych. Ci otrzymają zapłatę podług ich czynów".

Na tym zakończyła się druga rozmowa czyli proroctwo Królowej Michaldy z Królem Salomonem, którą tenże spisać kazał i zachować rozkazał.

 

 

Koniec księgi drugiej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KSIĘGA TRZECIA

Gdy się Królowa ze Saby zeszła z Królem Salomonem po raz trzeci, tedy rzekła do Króla:

"Zawołaj twych pisarzy, niech zapiszą nasze rozmowy i przechowują w księgach aż do skończenia świata".

I zawołał Król Salomon swego pisarza, gdy słońce w górę wyszło.

Michalda zaś usiadła naprzeciw wschodu słońca i rozpaliła się jej twarz jak ogień i zaczęła się trząść, aż Król Salomon się przeląkł i do niej rzekł:

"Królowo, co to ma znaczyć, że twoja twarz podobną do słońca się stała, albowiem i mnie strach i bojaźń opanowały".

Odpowiedziała Królowa:

"Królu, wiele ci już powiedziałam o przyszłości, ale więcej ci jeszcze opowiem, bo Bóg prawy dał mi znak, abym Tobie opowiedziała, co ten świat oczekiwać ma, a to jeszcze o ludach jego i jego królach, o siłach i grzechach. A szczególnie o ludziach, których na świecie jeszcze nie ma, którzy dopiero na Świat przyjdą, a panować będą jak lwy zjadliwie. A to nastąpi około osiemnastego stulecia po śmierci Mesjasza ".

I mówiła dalej:

"Królu, Bóg ciebie mądrością napełnił, że przed tobą ani też po tobie żaden ci nie dorówna. Porachuj cesarstwa i królestwa po całym świecie, do-licz do nich jeszcze 9 cesarzy i 50 królów. Tyle ich jeszcze na świat przyjdzie, którzy nową ziemię mieć będą. Masz wiedzieć, że gdy będzie miało dochodzić 1000 lat po narodzeniu Mesjasza, wtenczas się ludzi tak namnoży, że nie będą się mogli wyżywić, z tej przyczyny jedni od drugich się odłączą, a pójdą szukać innej siedziby, to jest innej ziemi innej ojczyzny. Rozejdą się po ogromnych lasach i pustyniach, gdzie od stworzenia świata jeszcze żaden człowiek nie był. Na niektórych miejscach po 10 i 12 się zostanie a czem dalej, tem więcej się ten naród rozmnoży, na koniec obiorą sobie króla, a będzie ten lud podług tej ziemi nazwanym. Takie ziemie dziwne mieć będą imiona i tak rozmnoży się i powstanie 9 cesarzy i 50 królów. Jedne ziemie a raczej jedno królestwo z tych będzie najsławniejsze, bo na najurodzajniejszej ziemi a to królestwo położone będzie pomiędzy południem a północą. Ziemia już przez to sławna będzie, że na niej żyć będzie znaczne duchowieństwo, które słynąć będzie jako uczniowie Mesjasza. Na tej panować będą dobrzy królowie, naród wystawi wiele miast i wsi. Wystawi też jedno miasto tak wielkie i sławne, że w nim będzie więcej niż 40.000 domów i wiele kościołów. To miasto będzie ozdobą tej ziemi, albowiem będzie w nim stolica królestwa na wiele lat, ale dla pychy ludzkiej ześle Bóg wielką pomstę jak na Sodomę i Gomorę i kary boskiej ludzie nie ujdą, później zaś da im Pan Bóg króla, który ich do wiary Mesjaszowej powróci, ale po niejakim czasie znów tego króla im odbierze i da innego, z cudzego narodu, który lud prześladować będzie, który ich obcego języka uczyć każe. Naród ten nareszcie przyjdzie pod moc cesarza rzymskiego wiele lat. Wtenczas ludzie zbytecznie żyć poczną i wiedzieć nie będą w co mają wierzyć. Do tej ziemi dostaną się inne narody i wiele ze sobą złego przyniosą. W tych cudzoziemcach ujrzą krajowcy różne mody i takowe naśladować będą. I to nie tylko możne stany ale i prosty lud nosić będą pyszne stroje. Gdyby wtenczas stary krajowiec z grobu powstał, nie poznałby swego rodaka ani by nie rzekł, że to jego potomek. Białogłowy będą niepoczciwe w swych czynach. Za pannę będzie się wydawać ta, która już dawno panieństwo utraciła. Młodzieniec nosić będzie w rękach latorośl, która już dawno zwiędła. Także między samym stanem małżeńskim panować będzie niezgoda. Wielu mężów nie będzie żyć ze swoimi małżonkami a małżonki z mężami. Ale oko Boskie patrzeć będzie na złe czyny aż wreszcie ześle im Bóg królów, którzy ich trapić będą robotami egipskimi tak, że tygodniowo panu cztery dni robić będą. Po niejakim czasie otrzyma naród ten króla, ten będzie wielkim, mądrym i przypodoba się ludowi, wyda narodowi ustawę nową, którą tylko lud pospolity pochwali. On wiele rozpocznie ale mało dokona. Król ten nie będzie miłośnikiem duchowieństwa, za jego panowania wiele kościołów upadnie i sława duchowieństwa wiele ucierpi. Król temu ludowi przychylny, zaopatrzy grunta miedzami, aby ograniczać mogły, wszystkie grunta przemierzyć każe i wtenczas prostemu ludowi ulgę dozwoli w robotach. Ale gdy ten król takie czyny rozpocznie, patrz, przyjdzie na niego śmierć i umrze na łożu swoim, a nie w wojnie, ale śmierć będzie ludziom dziwna, martwym za żywego otrzymanym będzie. Po nim otrzyma naród innego króla i podczas niego ustawy zmienione będą i naród różne kontrybucje płacić będzie musiał, ale ten król długo panować nie będzie, po nim otrzyma naród młodego króla. Za niego powstaną wielkie wojny, tak że prosty lud wszystko za darmo będzie musiał oddawać, ludzie będą na wojnę brani, tak że będzie w tej ziemi pięciorakie wojsko, każde pod innym wodzem dla pospolitego udręczenia. Królu Salomonie! Masz wiedzieć, że się tego wszystkie-go twoi potomkowie doczekają, będzie na ziemi wielki nieurodzaj przez wiele lat. Pan Bóg ześle dla poskromienia bezbożnego ludu wielkie ognie, burzliwe powietrza, pioruny i gradobicia, śniegi spadną niesłychane i nastąpią wylewy wód, poczem wielka drogość nastąpi i wielu śmiercią głodową zginie. Ześle to wszystko Pan Bóg na tę ziemię i okoliczne kraje na znak kary dla bezbożności, niesprawiedliwości i cudzołóstwa, najwięcej dla fałszywej wiary i rok po roku większy smutek ludzi ogarnie. Ale nie dość na tym. Nastąpią wielkie wojny, tak że niejeden gospodarz ostatniego syna dać będzie musiał na wojnę, ale naród wszystko to ścierpł, by tylko nieprzyjaciel do nich nie przystąpił. Tu nastąpi wielka przemiana w szatach. Niektórzy, a będzie ich coraz więcej, nie będą wiedzieć jak mają chodzić. Każdy będzie chciał coraz modniej chodzić. Głowy będą mieć przystrojone jak sowy, że ani głów dla włosów widać nie będzie. Kobiety swoje ciało półnagie widzieć dadzą aby mężczyzn przynęcać i zachęcać. Nie da się poznać kto pan-na, a kto mężatka. Nareszcie kobiety zaczną nosić męskie ubiory, strzyc włosy i pysznie je nakręcać. Wszystko będzie u kobiet nienaturalne - wszystko po-malowane - tylko to pod skórą będzie to samo, od nadużycia schorowane. Aby ukarać lud występny, ześle Pan Bóg nowe kary: miasta się zapadną pod ziemię grzebiąc ich mieszkańców we wspólnych mogiłach. Nikt nie zdąży wezwać imienia Bożego na pomoc w godzinę śmierci nagiej. W miejsca zapadniętych miast zwierzęta swe gniazda dawać będą. Nieprzyjaciel ogniem zniszczy całe miasto, na koniec nastąpi głód i wielki mór, tak że martwe ciała leżeć będą jako snopy zboża, a ptactwo i zwierzyna szarpać je będzie. A wszystko to stanie się z woli Bożej, a zanim Bóg ludzi pokara, odbierze mu pierwej rozum i kara Boża nad ludźmi, ldzkimi rękami wykonana będzie. Pierwej jednak zanim to nastąpi, ześle Pan Bóg dwa-naście znaków, ale i te nie skruszą ludu i to ci się stanie co się stanie.

PIERWSZY ZNAK będzie: bowiem ludzie w dnie święte ciężkie prace wykonywać będą ażeby więcej gwałtu dniom Bożym zadać - znoszone będą święta, bo niewierzący wierzącym ilość dni świętych dyktować będą.

DRUGI ZNAK gdy ludzie już od 14 roku życia żenić się i wydawać zaczną, wielu z nich wkrótce się rozwiedzie i wielki niepokój w rodzinach nastąpi.

TRZECI ZNAK gdy liczne kunszty i rzemiosła rozpoczną się, niesłychane i niewidziane, od innych narodów sprowadzone.

CZWARTY ZNAK gdy maty dobytek da wielki użytek, co się ludziom będzie zdawać, że to czary.

PIĄTY ZNAK gdy się ludzie staną bezbożnymi, więcej polubią kłamstwo niż prawdę a ich serca wzdychać będą ku bogactwu niżli ku Bogu.

SZÓSTY ZNAK gdy ludzie zaczną pozbywać się gruntów za ceny nad zmysł ludzki małe.

SIÓDMY ZNAK gdy ludzie poczną powracać na opuszczone grunty i zaczną zaszczepiać wiele winnic, sadów i pasiek, zaczną także uprawiać pustynie, miedze będą zaorywać i rozkopywać i z tego robić pole orne a przytem chleb zrobi się maty i drogi.

ÓSMY ZNAK gdy na całym świecie zrobi się przemiana w pieniądzach i nastąpią opłaty dokuczliwe i nieznośne. Pieniądz będzie topniał jak śnieg. Coraz więcej będzie pan płacił za służbę i coraz mniej za to sługa mieć będzie.

DZIEWIĄTY ZNAK gdy czas mięsopustu będzie tak krótki, że ludzie nie będą mieli czasu rozweselić się i odprawiać będą wesela w dniu postnym.

DZIESIĄTY ZNAK gdy podczas sianokosów ogromny śnieg spadnie i siana nie będą mogli zebrać.

JEDENASTY ZNAK gdy Pan Bóg szkodliwą szarańczę ześle, która lecieć będzie od wschodu słońca ku zachodowi tak jak w Egipcie na Faraona, a ta plaga wszystko ziarno uszkodzi.

DWUNASTY ZNAK gdy drzewa losowe i owocowe poczną schnąć poczem wielki głód nastąpi. Tych dwanaście znaków ześle Bóg na ten naród, aby lud polepszyć. Strapienie we wszystkich stronach świata nastąpi, jakiego nie było odkąd świat stoi. Pan Bóg karać będzie cały świat za grzechy ludzkie i ludzie, którzy tego doczekają, naprawdę to uznają, co w tej księdze prorokowano. A gdy i te ludzie lekceważyć będą, wzbudzi Pan Bóg króla przeciw królowi, a wtenczas rozpoczną się wojny, powstaną wielkie ciężary i niedostatki, ludzie do więzień wtrąceni będą, karami cielesnymi gwałceni zostaną aż się wyrodzi powstanie. Ludzie sprzeciwiać się będą urzędom, które nie chcieć będą dokonać swego powołania. Zbierze się wielkie zgromadzenie, układy nastąpią, zejdą się panowie do rady i to się dziać będzie za króla imienia ósmego. Przy tej radzie będzie chciał być każdy obecny aby wiedział co uchwalono. Zejdą się do tej rady wojskowi, panowie i lud prosty o wielkiej liczbie. Gdy się przy tych naradach wielkie nieporozumienie okaże, nastąpi walka krwawa, w której tak z wojska jak i prostego ludu bardzo wielu poginie i lud prosty będzie wołał: umrzeć mi głodem albo w bitwie wszystko jedno, bo nie potrzebuję się przypatrywać moim dziatkom z głodu umierającym. Po takiej okrutnej walce pomiędzy wszystkimi stanami, doczeka się naród dobrego i pobożnego króla, który będzie zwany Sławnym. Król ten pociągnie ze swoim wojskiem do ziemi świętej aby Żydów, Tatarów i Turków do wiary Mesjaszowej nakłonić. Walka z tymi pogańskimi narodami trwać będzie nieubłagana i król zdobędzie przez łaskę Boga Jerozolimę, Grób Święty i inne Święte miejsca. Królu Salomonie, masz wiedzieć, że tam, gdzie Grób Mesjasza, który od Żydów zostanie umieszczony i znajdować się będzie, stać będzie stary dąb. W czasie okropnej meczami ten dąb uschnie i tak długo stać będzie suchy, aż ów król poganów zgwałci i z miejsc świętych wypędzi Poganie w tym dębie mieć będą swoje proroctwo. Przy tym dębie rozłoży ów król swoje wojska i kapłan pod drzewem odczyta mszę świętą i król zawiesi na tym drzewie swą zbroję, a drzewo zazieleni się tak ślicznie, zakwitnie i zapachnie tak, że kto koło niego przejdzie, mocno się zdziwi, że się drzewo zazieleniło, a poganie widząc to wszystko, wiarę Mesjasza przyjmą i odtąd będzie jedna wiara i jeden Bóg, i pasterz. Po śmierci tego Króla ludzie oddalą się od Boga i zapomną o dobroci Boskiej, zapomną, że Pan Bóg dał wszystkie skarby ziemskie. Niewstydnie i niepoczciwie żyć będą jak w Sodomie. Na koniec jeszcze jeden król nad ludem, za czasów którego lud zupełnie od wiary Boga Prawdziwego się oddali. Za to też Pan Bóg ześle nań karę - cały jego dobytek wieczysty ogień zniszczy, słońce, miesiąc, gwiazdy inaczej świecić będą, a gdy lud i wtenczas się nie poprawi, nastąpi ostatni sąd".

I zapytał Król Salomon, aby mu Królowa powiedziała, jak długo ten świat będzie stać i kiedy ten sąd nastąpi.

Odpowiedziała Królowa:

"Królu, tej wiadomości nie ma, albowiem Bóg aniołom swoim tego nie oznajmił, ale ci powiem, tyś jest królem i masz swą służbę dobrą i złą i dajesz tyle złemu co dobremu ?"

I rzekł Salomon:

"Dobrym się dobrze czyni, złych się musi karać".

I odpowiedziała Królowa:

"Prawie tak też i Bóg Wszechmogący wszystko widzący z wysokości przeliczy lata każdego człowieka a tym, którzy Go zagniewali i obrazili Majestat Jego, tym lat i dni ukróci, przeto nam nie wiadomo kiedy ten dzień sądny nastąpi, jednak przed tym dniem ostatecznym dziać się będą cuda Boskie.

PIERWSZY ZNAK będzie gdy się zaczną wszystkie stworzenia krwią pocić.

DRUGI ZNAK gdy słońce od zachodu trzy razy wschodzić będzie. Ludzie się zaczną lękać i pokutę czynić.

TRZECI ZNAK gdy słońce, księżyc i gwiazdy czerwoną barwę przybiorą i jak krew świecić będą. Wtenczas ludzie załamywać ręce będą i ku Panu Bogu nawracać się poczną.

CZWARTY ZNAK gdy ziemia w wielu miejscach zapadywać się zacznie.

PIĄTY ZNAK gdy góry i pagórki się zrównają, a ludzie z wielkim strachem chodzić będą z miejsca na miejsce a nie będą wiedzieć gdzie są.

Te znaki przyjdą przed sądnym dniem, ale będą o wiele straszniejsze aniżem o nich Tobie Królu objaśniła, albowiem przed tym dniem sądnym ześle szkaradny Lucyper-diabeł, swego potomka antychrysta na świat Ten się narodzi z jednej żydówki w Babilonie i będzie znanym na całym świecie i ten zacznie ludzi od prawego Boga odwracać a wiarę Mesjaszową potępiać a swoją wychwalać. Bardzo wiele ludzi ku sobie nachyli i ich jako wiernych uczniów po świecie roześle, aby jego wiarę rozpowszechniali i lud do niej nawracali. Czynić będą różne i przeróżne dziwy jakoby moc z nie-ba miał, ale on jeno moc diabelską mieć będzie, którą mu sam Lucyper da. A tych ludzi ku swej wierze do swej wiary nakłonić nie dającym się, okrutnie każe męczyć i mordować zacznie. A gdy już wielu ludzi ku jego wierze przy stopi, wtenczas Pan Bóg nie mogąc więcej na to patrzeć, ześle z raju dwu kaznodziejów - wiernych uczniów prawdy, których zatajonych chowa przeciw wierze antychrysta i ci ludzie śmiele powiedzą, że ów antychryst jest posłańcem piekła. Antychryst przeciw tym dwóm mężom świętym wystąpi i ich uśmierci. Ciała ich będą leżały pół czwarta dnia na ziemi nie pogrzebane, ale czwartego dnia od Boga wskrzeszeni będą. Odgłos Boga powoła ich do siebie. W obłokach do nieba uniosą się i w tej chwili ogromny piorun siedem tysięcy niewiernego ludu zabije i zniszczy część Jerozolimy, która się zapadnie a ostatek ludu powróci do prawdziwej wiary. Tu zstąpi Święty Michał Archanioł z nieba na ziemię i powstanie przeciw antychrystowi i jego naśladowcom, uchwyci antychrysta i jego zwolenników i wtrąci ich do przepaści piekielnej jako to uczynił na początku świata. W tych dniach będzie siedział na stolicy Mesjasza Papież Piotr, tego imienia drugi z rodziny Rzymianin - Święty Apostoł pierwszym papieżem będzie, który zacznie paść trzodę Chrystusa, a Piotr Drugi reszty dokona. Po nim już żadnego papieża nie będzie. Gdy to Żydzi, Turcy i Tatarzy i inne pogańskie narody usłyszą i zobaczą co święty Michał Archanioł na świecie uczynił, wszyscy uwierzą w Mesjasza, będą żyć bogobojnie, będą się bać Boga i naśladować cnoty mężów świętych. Niezadługo potem nastąpi dzień sądny, dzień gniewu Pańskiego. Gdy ludzie te znaki uwidzą i usłyszą, i ten straszliwy grzmot od siedmiu piorunów, który przez siedem dni bez przerwy stać będzie, który miasta i wielkie budowle zniszczy, gdy obłoki niebieskie i cała ziemia zatrzęsie, wtenczas wszyscy strachem przejęci oczekiwać będą swego zakończenia lecz żaden nie umrze. Na ostatku nastąpi zaćmienie na całym świecie, popękają skaty i cały świat się zrówna jak było przy stworzeniu pierwszego człowieka. Po wielkiej ciemności zacznie świecić słońce jaskrawo, a w nim ukaże się pięć gwiazd. Jak rychło ludzie na te gwiazdy spojrzą, wnet wszyscy po całym świecie trupem padną.

Teraz pośle Wielki Bóg anioła swego na świat, który zatrąbi silnym głosem w te słowa:

- Wstańcie martwi z grobu waszego, przyjdźcie na sąd wszelkie dusze ludzkie. Mesjasz zstąpi z nieba na dolinę Józefata i tam usiądzie. W tej godzinie świata pogrzebani pójdą na sąd ostateczny. Każdy będzie miał na czole swe uczynki i niecnoty ukryte, które w czasie żywota swego uczynił. Naprzód przyjdą Adam i Ewa nasi rodzice, z nimi dobry Abel i złośliwy Kain. Tu się będzie czytać księgi żywota Abla i złego Kaina, a po nich będą wszyscy ludzie według uczynków sądzeni. Dobrzy staną po prawicy ze sprawiedliwym Ablem, źli pójdą na lewicę ze złym Kainem. Mesjasz rozdzieli i rozsądzi prawicę od lewicy tymi słowy:

- Wy, którzyście chodzili jedną drogą z Kainem i antychrystem, idźcie z nimi do przepaści piekielnej tam, gdzie Lucyper przykuty.

-A Wy, którzyście chodzili drogą sprawiedliwego Mesjasza, wstąpcie ze mną do kraju rozkoszy.

I każdy z nich otrzyma znak Krzyża świętego na czole i pójdzie przed Twarz Bożą na wieki wieków śpiewać pieśń chwaty przed tronem Boga Wszechmogącego z aniołami

Amen".

Tak zakończyła Królowa ze Saby swoje proroctwo i pożegnała Króla Salomona, który to proroctwo spisać i przechowywać kazał aż do końca czasów.

 

 

Koniec księgi trzeciej i całości proroctwa.

 




Ta strona to tylko ramka. Przejdź na STRONĘ GŁÓWNĄ